kolektyw

Tydzień z MotoGP'08 - Dzień siódmy: Recenzja okiem fana motocykli

| 16.11.2008

Kolejny sezon motocyklowych zmagań

Przed premierą MotoGP'08 wiele osób miało liczne obawy dotyczące jakości tego tytułu, które - co trzeba szczerze przyznać - nie były bezpodstawne. W końcu po tylu latach tworzenia tej gry przez Climax Racing nagle prawa do niej przejmuje inne studio, i to do tego to samo, które rok temu stworzyło raczej przeciętną odsłonę MotoGP'07, w wersji na konsolę PlayStation 2. Ich produkcji zarzucono m.in. słabą grafikę, a przecież tworzyli na platformę bądź co bądź już minionej generacji. Zastanawiano się więc, czy Milestone aby na pewno poradzi sobie z dostarczeniem odpowiedniej jakości oprawy wizualnej dla konsol obecnej generacji oraz komputerów. I czy rozgrywka nadal będzie tak efektywna i wciągająca, jak to było za czasów Climax'u. Jeżeli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania, to zapraszamy do przeczytania naszej recenzji najnowszego dziecka duetu Milestone i Capcom.

Paweł "Zaix" Pochowski

Pierwsza rzecz, z którą mamy kontakt po uruchomieniu gry, to oczywiście menu główne. I tutaj pojawia pierwszy zgrzyt, ponieważ jest ono niewygodne w obsłudze. Szczególnie na początku, gdy próbujemy "operować" nim tak jak podpowiada nam intuicja, okazuje się, że nie tędy droga. Po chwili już wiemy co i jak, a po kilku sesjach z tą produkcją jesteśmy już w stanie nauczyć się, w jaki sposób obsługiwać menu w miarę sprawnie, ale i tak jest ono zrobione w sposób niefunkcjonalny i nieprzemyślany - a ponadto także nieładny. A szkoda, przecież chyba zaplanowanie prostego i przyjemnego w obsłudze ekranu z opcjami nie powinno być trudne dla ludzi tworzących swój nie pierwszy przecież tytuł.


Sama czasówka, czy całe Mistrzostwa?

Zostawiamy już menu główne i przechodzimy dalej - w końcu ono nie jest jakieś super ważne w całej produkcji. Dużo istotniejszą rolę odgrywają oferowane nam tryby rozgrywki, a pod tym względem jest już znacznie lepiej. Standardowo do szybkiej zabawy służą odpowiednio: "szybki wyścig" oraz "na czas". Możemy tam wybrać klasę, w której chcemy się ścigać (nowością w serii jest dodanie klas do 125cm oraz do 250cm pojemności, ale o tym dokładniej za chwilę) oraz tor i zawodnika, którym chcemy jeździć. Określamy także jaka ma być pogoda, ile okrążeń chcemy przejechać i jaki styl prowadzenia motocykla nas interesuje (o tym także trochę później). Nie ukrywajmy jednak - do tych trybów zagląda się jedynie na początku, bowiem już po chwili interesować nas będzie coś bardziej ciekawego. Przechodzimy więc do następnych opcji.

Mistrzostwa pozwalają nam na rozegranie pełnego sezonu wyścigowego w wybranej przez nas klasie jednym z jeżdżących w niej zawodników. Możemy wziąć udział zarówno w pełnym sezonie, jak i skrócić ilość startów, jeżeli mamy taką zachciankę. Ustalamy także, po ile okrążeń chcemy przejeżdżać w każdych zawodach, czy chcemy startować w kwalifikacjach, ustawiamy poziom trudności dla przeciwników komputerowych oraz to, czy wolimy zręcznościowy, czy symulacyjny model prowadzenia motocykla.

Nowością dla graczy pecetowych jest tryb wyzwań. Co prawda coś mniej więcej na ten wzór pojawiło się już wcześniej w wersjach Climax'u, ale Milestone zawarło w swojej produkcji tryb zrobiony w taki sposób, w jaki były one tworzone w wersjach na PlayStation 2 za czasów Namco. Mamy w nim do ukończenia pięćdziesiąt wyzwań. Są one dość zróżnicowane, ale najczęściej musimy albo podczas pojedynczej jazdy na torze uzyskać odpowiednie czasy lub prędkości, albo też wypełnić różne scenariusze podczas wyścigów, np. wcielamy się w zawodnika, który prowadził lecz miał wypadek i naszym zadaniem jest dogonić oraz wyprzedzić czołówkę w ciągu trzech okrążeń. Jest to bardzo ciekawy i wciągający tryb, który jest fajną opcją w momencie, gdy chcemy pojeździć na motorze, ale niekoniecznie chce nam się ścigać. A do tego za każde wykonane zadanie są nagrody w postaci unikalnych zdjęć z sezonu 2007. Drobnostka, ale cieszy.

Ducati Malboro Team czeka...

Oczywiście najbardziej wciągającym, rozbudowanym i najważniejszym z trybów jest kariera. W niej to wcielamy się w początkującego kierowcę klasy 125cm, który zaczyna ściganie się w jednym z czterech słabszych zespołów. Na starcie wybieramy po ile okrążeń chcemy przejeżdżać w wyścigach sezonu i z jak dobrymi przeciwnikami chcemy się ścigać, oraz na jakich ustawieniach modelu sterowania motocyklem. Następnie decydujemy się na jeden z dostępnych zespołów i wybieramy jeden z kasków dla naszego motocyklisty. Po tym wszystkim rozpoczynamy swój pierwszy sezon wyścigowy. Za każdy dobry wyścig dopisujemy do swojego konta punkty, a następnie po osiągnięciu odpowiedniej ich ilości możemy podpisać kontrakt z lepszym zespołem. Dodatkowo po osiągnięciu najwyższego z progów w danej klasie możemy wziąć udział w wyścigach większej klasy - 250cm, a następnie MotoGP, czyli 800cm.

Za dobre występy dostajemy też punkty, które wykorzystujemy na rozwój motocykla w następujących cechach: przyspieszenie, prędkość maksymalna, hamowanie oraz przyczepność. Opłaca się je rozwijać, bowiem liczą się one także podczas rozgrywki online, co zdecydowanie może powiększyć nasze szanse w wyścigach. 


A propos online, to taki tryb zabawy także w grze się znajduje. Jest jednak strasznie ograniczony i dodany - niestety - jakby na siłę. Jedyne co możemy w nim zrobić, to dołączyć do pojedynczego wyścigu oraz takowy zorganizować. Wybieramy wtedy klasę motocykli, tor, ilość okrążeń do pokonania, model jazdy, który obowiązuje podczas jazdy, oraz pogodę. Ścigać jednocześnie może się dwunastu zawodników, co jest liczbą zadowalającą, choć mogłoby być lepiej. Ponadto gra korzysta z GameSpy do wyszukiwania rozgrywek, a więc do zabawy online niezbędne jest posiadanie konta w tym serwisie. A tak być nie powinno. Generalnie, samej obecności multiplayera nie zaliczamy na plus, bowiem w dzisiejszych czasach praktycznie jest on wręcz wymagany, a już dla gry wyścigowej szczególnie ważny. Za to za sposób, w jaki wykonali go panowie z Milestone, dopisujemy do tytułu minus, i to całkiem duży.

Nowością dla graczy pecetowych jest tryb wyzwań. Co prawda coś mniej więcej na ten wzór pojawiło się już wcześniej w wersjach Climax'u, ale Milestone zawarło w swojej produkcji tryb zrobiony w taki sposób, w jaki były one tworzone w wersjach na PlayStation 2 za czasów Namco. Mamy w nim do ukończenia pięćdziesiąt wyzwań. Są one dość zróżnicowane, ale najczęściej musimy albo podczas pojedynczej jazdy na torze uzyskać odpowiednie czasy lub prędkości, albo też wypełnić różne scenariusze podczas wyścigów, np. wcielamy się w zawodnika, który prowadził lecz miał wypadek i naszym zadaniem jest dogonić oraz wyprzedzić czołówkę w ciągu trzech okrążeń. Jest to bardzo ciekawy i wciągający tryb, który jest fajną opcją w momencie, gdy chcemy pojeździć na motorze, ale niekoniecznie chce nam się ścigać. A do tego za każde wykonane zadanie są nagrody w postaci unikalnych zdjęć z sezonu 2007. Drobnostka, ale cieszy.

Za plus natomiast możemy policzyć obecność pozostałych trybów, które są dość rozbudowane i zapewniają urozmaiconą zabawę. Szkoda, że podobnie jak w MotoGP'07 Climax, w Milestone nie pokusili się o stworzenie w nowej części serii zręcznościowego trybu zabawy z nierzeczywistymi motocyklami i trasami poprowadzonymi w miastach, no ale cóż... Ich wybór i całkiem możliwe, że obróci się on przeciwko nim.

Jak coś jest do wszystkiego to jest do...

Tak jak przed rokiem, i tym razem gra jest pozycją w pełni licencjonowaną, która oddaje w nasze ręce zarówno prawdziwych zawodników, jak i rzeczywiste motocykle, tory oraz zasady panujące w lidze MotoGP. Do tego, o czym już wspomnieliśmy, nowością dla graczy xboksowych oraz pecetowych jest dodanie do gry, oprócz klasy MotoGP, jej dwóch młodszych braci - do 125cm oraz do 250cm pojemności. Wraz z nią przybyło licencjonowanych zawodników oraz motocykli, co oczywiście jest jak najbardziej pozytywnym faktem. Do tego jest to idealna opcja dla nowicjuszy, dopiero poznających wirtualne wyścigi MotoGP. W końcu takie motocykle, dysponujące mniejszą mocą i mające mniejszą masę, są o wiele łatwiejsze do opanowania, nawet jeżeli wpadną w poślizg. Po prostu idealnie nadają się do nauki jazdy.

Biorąc pod uwagę zróżnicowanie w doświadczeniu oraz preferencjach dotyczących modelu jazdy, Milestone zdecydowało się na przygotowanie trzech różnych systemów sterowania motocyklem: zręcznościowy, zaawansowany oraz symulacyjny. Pierwszy z nich oczywiście serwuje nam najmniej realistyczną zabawę, w której komputer pomaga nam w hamowaniu na wirażach oraz reguluje prędkość motoru w zakrętach. Model ten wybacza najwięcej, łącznie z poślizgami i wyjazdami na pobocze, które dzięki niemu wcale nie kończą się kraksą. Podobnie zresztą zderzenia z innymi zawodnikami - nie dzieje się nic zarówno nam, jak i im. Jest to idealny wybór dla tych, którzy chcą jedynie pojeździć motorem w wyścigach, bez stresu i specjalnych utrudnień.

Dla bardziej ambitnych graczy przeznaczony jest model zaawansowany. W nim pomoc komputera jest już znacznie ograniczona, a by pozostać na torze musimy dobrze opanować hamowanie i przyspieszenia, bowiem uślizg tylniego koła w większości przypadków kończy się ślizgiem oraz naszym bączkiem. A dla prawdziwych fanów symulacji przeznaczono ostatni z trybów. Co w nim? Ano zero pomocy komputera w prowadzeniu motocykla, przez co nawet najmniejszy błąd powoduje zwiedzanie tyłkiem asfaltu. Nie mówiąc już o tym, że zwycięstwo wymagać będzie od nas co najmniej kilku godzin poświęconych na naukę prowadzenia motoru. Tryb symulacyjny od Milestone jest bardziej zaawansowany od tego z poprzedniej części MotoGP. Jednocześnie jednak jest całkowicie niegrywalny na klawiaturze oraz większości padów, które nie pozwalają na stopniowe dodawanie gazu. Bez tego w zakrętach nie mamy szans z przeciwnikami sterowanymi przez komputer, w każdym razie nie na wyższych poziomach trudności.

Bardzo dobrym pomysłem ze strony twórców jest to, że osobno ustawia się model sterowania, a osobno poziom trudności przeciwników. Dzięki temu możemy brać udział w zaciętej rywalizacji w zręcznościowym trybie zabawy oraz ścigać się z dostosowanymi do naszego poziomu rywalami podczas nauki jazdy na zaawansowanym modelu. Świetnie! 

  

 

Fajerwerków nie ma

Ostatnim z aspektów, który pozostał nam do opisania z MotoGP'08, jest audiowizualna strona produkcji. Jest ona najzwyczajniej w świecie przeciętna. Grafika nawet na wyższych ustawieniach potrafi zaskoczyć nas swoją brzydotą, a takie efekty jak nieruchome plansze zamiast publiczności, bez nawet najprostszej animacji, bynajmniej nas nie cieszą. Oczywiście są z drugiej strony elementy prezentujące się całkiem ciekawie, ale cóż - w ogólnym podsumowaniu nie można znaleźć dla tej grafiki lepszego słowa, niż właśnie przeciętna.

Co do audio, to w menu głównym gra sobie jakaś tam muzyczka, na którą jednak raczej nie zwracamy uwagi. Za to zupełnie nic nie przygrywa nam podczas zawodów, a szkoda, bowiem słuchanie np. przez dwanaście kółek wycia silnika nie zmęczy jedynie największych fanów wyścigów. A propos wspomnianego odgłosu, został on oddany dość wiernie w niższych klasach - co z drugiej strony nie oznacza, że "pierdzenie" silnika o pojemności 125cm przyprawi kogoś o szybsze bicie serca, bo nie ma na to szansy. Z drugiej strony mogłoby tak być przy jeździe klasą MotoGP, bowiem wydaje nam się, że silniki tych maszyn brzmią lepiej, niż przedstawiono to w grze. Ale by to stwierdzić, musielibyśmy mieć okazję do pojeżdżenia takim motorem.

Reasumując, MotoGP'08 jest grą co najwyżej dobrą, i to jedynie w przypadku, gdy jesteśmy ogromnymi fanami tej dyscypliny lub ścigania się motocyklami w ogóle. Właśnie takim osobom polecamy zakup tejże gry, natomiast reszcie - wolącej bardziej zręcznościową zabawę - zdecydowanie musimy zalecić ostrożność. Nie znajdą oni tutaj dla siebie zbyt dużych pokładów grywalności, bowiem gra tak naprawdę ich nie ma. Broni się jedynie dobrym i zaawansowanym modelem symulacyjnym prowadzenia motocykla oraz możliwością ścigania się we wszystkich trzech klasach MotoGP - czy to w karierze, czy mistrzostwach. Na minus produkcji należy wskazać przede wszystkim słaby tryb online oraz przeciętną stronę techniczną. MotoGP od Milestone okazało się lepsze od zeszłorocznej wersji stworzonej przez Climax jedynie w dwóch aspektach. A szkoda, bowiem gra miała spory potencjał, który został niestety zmarnowany.

Zdaniem Zaiksa: Muszę przyznać, że rozczarowałem się nowym MotoGP. Owszem, tak jak liczyłem, Milestone zrobiło lepszy symulacyjny model sterowania motocyklem, ale cała reszta - z trybem online oraz grafiką na czele - jest raczej przeciętna. Dlatego też taka ocena gry - szkolna trójka. Fani symulacji mogą ewentualnie dodać do niej jedno oczko. A reszta niech lepiej będzie ostrożna z zakupem.


Plusy:

+ Tryb symulacyjny z prawdziwego zdarzenia;

+ Trzy klasy motocykli - włącznie z 125 cm oraz 250cm pojemności;

+ Ciekawe tryby rozgrywki;

+ Trzy modele sterowania motorem;


Minusy:

- Niefunkcjonalne i nieładne menu główne;

- Mało urozmaicony i oferujący tylko szybki wyścig tryb online, który wymaga od nas konta na GameSpy;

- Przeciętna strona graficzna oraz dźwiękowa produkcji;

- Zadowoli jedynie fanów symulacji.

 

MotoOcena: 

/10

Komentarzy: 0. Wyświetlanie: wszystkie
Proszę włączyć obsługę plików COOKIES w przeglądarce i odświeżyć stronę.
www.gram.pl
Copyright © MotoGames. Wszystkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie do tekstów oraz materiałów zawartych w serwisie należą do kierownictwa serwisu MotoGames, zabrania się ich kopiowania bądź użytkowania w jakiejkolwiek formie bez zgody kierownictwa serwisu pod groźbą wstąpienia na drogę prawną.